Hufcowy Dzień Myśli Braterskiej

23 lutego był dniem bardzo intensywnym. Kilka minut po ósmej dwudziestodwu osobową ekipą spotkaliśmy się na przeprawie promowej. Potem przeprawa promem i dojazd do Międzyzdrojów „dziesiątką”. Naszym celem był Hotel „Aurora” na promenadzie, gdzie spotkaliśmy się z zuchami i harcerzami z pozostałych jednostek naszego hufca. Okazało się, że czeka nas tutaj turniej gry w kręgle. Turniej okazał się emocjonujący i nielatwy, bo większość rzucała kulą po raz pierwszy. Po turnieju przeszliśmy do Muzeum Wolińskiego Parku Narodowego. Tam część obrzędowa, czyli świecowisko z okazji Dnia Myśli Braterskiej. Tu dołączyli do nas przedstawiciele władz miasta, reprezentacja rodziców zuchów i harcerzy z Międzyzdrojów i nasi seniorzy. Było rozpalenie świec przez gości i druhnę komendantkę hufca, i zaprzysiężenie ognia – zrobił to nasz drużynowy. Później gawęda o Baden-Powell’u i przyjaźni a po niej zaśpiewaliśmy „Harcerskie ideały”. Prowadząca świecowisko druhna Agnieszka (drużynowa 3 DH) podzieliła uczestników na grupy, które miały zadanie narysowania portretu Bi-Pi. Wszystkim udało się to znakomicie. Po tym był pląs a po nim kolejne zadania polegające na przygotowaniu scenek, których przesłanie należało odgadnąć. Tu już było trudniej, ale ostatecznie jakoś poszło. I znowu powrót do bardziej poważnej atmosfery. W obecności wszystkich zebranych doszło do złożenia Obietnicy przez kilkoro zuchów, dwoje harcerzy złożyło Przyrzeczenie Harcerskie, kilkoro otrzymało sznury funkcyjnych a na koniec grupa harcerzy z 3 DH i naszej drużyny otrzymała barwy. Od nas barwy otrzymali: Jagoda, Marika, Ada, Szymon, Anika i Laura. Część obrzędową zakończyliśmy w pożegnalnym kręgu śpiewając „Bratnie słowo” i puszczając iskrę przyjaźni. Zanim przyszło nam się rozstać było jeszcze słodki poczęstunek a po nim ogłoszenie wyników turnieju w kręgle. Okazało się, że zajęliśmy drugie miejsce, przegrywając z ekipą z 34 DH ledwie o 5 punktów. Zadowoleni szybko ubraliśmy się i dziarsko pomaszerowaliśmy na przystanek autobusowy, skąd „dziesiątką” wróciliśmy do Świnoujścia. Szybka przeprawa promem, pożegnanie w kręgu i już szczęśliwi rodzice mogli odebrać swoje pociechy  To był dobry dzień, za który wszystkim dziękuję 


Brak komentarzy

Odpowiedz

Musisz być zalogowany aby komentować.


Facebook

Witamy

Zaloguj się





Nie pamiętasz hasła?

Zarejestruj się





Przyłącz się

Zostaniesz pełnoprawnym użytkownikiem po akceptacji administratora. Zapraszamy.