Biwak drużyny w Domu Harcerza

Za nami biwak drużyny w Domu Harcerza  Nie wiem jak go nazwać… SUPER BIWAK? MEGA BIWAK? PRZE BIWAK? Obojętnie jak by go nie nazywać był wyjątkowo udany… i nich bardzo żałują ci, którzy się nie zdecydowali. Wiele się w jego trakcie wydarzyło: była gra terenowa, była nauka piosenek, była „bitwa morska”, […]

Za nami biwak drużyny w Domu Harcerza  Nie wiem jak go nazwać… SUPER BIWAK? MEGA BIWAK? PRZE BIWAK? Obojętnie jak by go nie nazywać był wyjątkowo udany… i nich bardzo żałują ci, którzy się nie zdecydowali. Wiele się w jego trakcie wydarzyło: była gra terenowa, była nauka piosenek, była „bitwa morska”, było ognisko z pieczeniem kiełbasek, było porządkowanie posesji Domu Harcerza, było wreszcie obrzędowe świecowisko, na którym Kamil i Wiktoria złożyli Przyrzeczenie a Nikola otrzymała barwy drużyny. Uczestnicy podzieleni na trzy biwakowe zastępy kolejno przygotowywali posiłki i dbali o porządki. Aaaaaa zapomniałem o prawie najważniejszym. W trakcie pierwszej kolacji dopełniła się tradycja drużyny czyli chrzest kanapkowy  Opisywać nie ma co, bo wszystko widac na zdjęciach, ale było śmiechowo  Dzisiaj o 11.00 po raz ostatni wszyscy stanęliśmy na apelu a po nim w pożegnalym kręgu. A na koniec zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie z proporcem naszej drużyny i nieodłączną banderą Straży Granicznej, która od lat wszędzie nam towarzyszy. Ledwo się ten biwak skończył a już myślimy o następnym, wszyscy zaś zgodnym chórem powiedzieli, że gdyby było można, to zostaliby jeszcze dłużej a potem od razu pojechali na obóz drużyny 





Facebook

Witamy

Zaloguj się





Nie pamiętasz hasła?

Zarejestruj się





Przyłącz się

Zostaniesz pełnoprawnym użytkownikiem po akceptacji administratora. Zapraszamy.